Obecność sztucznej inteligencji w naszym życiu przestała być fikcją. Nie jest to już tylko abstrakcyjna koncepcja obecna w filmach science fiction. Od kilku lat sztuczna inteligencja (ang. artificial intelligence – AI) jest uznawana za najnowszą (i jedną z najciekawszych!) awangardę technologiczną.

Ta technologia znajduje szerokie zastosowanie w wielu sektorach – od marketingu poprzez gospodarkę aż po medycynę. Coraz częściej możemy zaobserwować zmiany wprowadzane przez AI w nasze codzienne życie, ale nie zawsze mamy świadomość, że to właśnie ona za nimi stoi.

Jednak, mimo ogromnych możliwości, ciągłego rozwoju i coraz szerszych zastosowań, technologia ta budzi u niektórych niepokój. Dlaczego coś, co wydaje się być rozwiązaniem wielu naszych problemów, powoduje u ludzi poczucie dyskomfortu, a nawet strach?

W niniejszym artykule omówimy kilka zagadnień, które mogą powodować, że cała koncepcja sztucznej inteligencji jest oceniania w tak zróżnicowany sposób.

1. Zależność człowieka od maszyn i technologii

Zależność człowieka technologii to jedna z obaw, która wynika z faktu, że maszyny coraz częściej zastępują pracę ludzką. Wykonują nawet te zadania, które od stuleci wydawały się wręcz zarezerwowane dla ludzi. Ta sytuacja sprawia, że powoli stajemy się coraz bardziej zależni od funkcjonalności i niezawodności technologii.

rzeba jednak zauważyć, że dotyczy to rozwoju całej dziedziny zaawansowanych maszyn i technik, a nie tylko sztucznej inteligencji. Jeśli tutaj pojawiałyby się nasze obawy, ludzkość pozostałaby w epoce kamienia łupanego, w strachu przed wszelkimi innowacjami.

Oczywiście nie można zaprzeczyć, że rosnąca zależność od AI jest ryzykowna. Rozwój sztucznej inteligencji pokazuje, że może to być wkrótce najpotężniejsza technologia, z jaką mieliśmy do czynienia. Te zmiany jednak nie powinny budzić naszego niepokoju. Będą one po prostu wymagały podjęcia właściwych kroków, chroniących człowieka przed zbytnią zależnością od technologii.

2. Zwiększone bezrobocie w wyniku popularności AI

Rozwój AI spowodował, że maszyny są już w stanie wykonywać niektóre proste zadania, którymi wcześniej zajmowali się ludzie. Wiele procesów wymaga już tylko niewielkiej ingerencji człowieka.

Jak będzie to wyglądać w dłuższej perspektywie? Czy komputery zastąpią ludzi? Czy zabraknie miejsc pracy? Te pytania pojawiają się w kontekście AI, jednak obecne prognozy są optymistyczne. Pokazują wręcz, że sztuczna inteligencja rozwinie świat biznesu i wygeneruje dodatkowe miejsca pracy. Co za tym idzie – ​​obawa, że ​​AI będzie przyczyną rosnącego bezrobocia, nie jest całkowicie uzasadniona. 

Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego z 2018 roku prognozuje się, że rozwój sztucznej inteligencji wygeneruje 58 milionów nowych miejsc pracy do 2022 roku.

Twórcy raportu szacują, że w sumie zostanie utworzonych aż 133 miliony posad, z czego 75 milionów będzie modyfikacją zawodów już istniejących. Raport Gartnera mówi, że do 2022 roku, 1 na 5 pracowników będzie pracować z pomocą technologii sztucznej inteligencji i będzie mu ona niezbędna do wykonania jego pracy.

AI nie tylko zastąpi rutynowe prace, ale również będzie pomocna podczas wykonywania podobnych, powtarzalnych zadań. Wsparcie pracy człowieka przez maszyny przynosi świetne wyniki, które pokazują, że ta integracja jest znacznie bardziej efektywna niż indywidualna praca każdego z nich.

Podsumowując, strach przed utratą pracy na rzecz technologii jest tylko częściowo uzasadniony. Pewna grupa pracowników będzie musiała przejść ogromną zmianę i dostosować swój zawód do współczesnych wymogów. Jednak, patrząc globalnie, bezrobocie się zmniejszy, ponieważ powstaną zupełnie nowe miejsca pracy.

Innowacyjne spojrzenie na tę kwestię prezentuje raport Deloitte „Global Human Capital Trends” z 2020. Jego twórcy zauważają, że zastępowanie pracy ludzkiej przez pracę maszyn to nie jedyny możliwy scenariusz. Coraz więcej firm idzie bowiem w kierunku współpracy AI i ludzi w miejscach pracy. Zauważają bowiem, że taka kooperacja może przynieść najwięcej korzyści – zarówno pojedynczym pracownikom, jak i całym organizacjom.

3. Sztuczna inteligencja zwracająca się przeciwko ludzkości

Obraz maszyn zwracających się przeciwko człowiekowi mocno działa na naszą wyobraźnię. Od razu przychodzą na myśl filmy science fiction, takie jak Terminator czy Matrix. Ich fabuła prezentowała wizję sztucznej inteligencji działającej przeciwko ludzkości i powodującej ogromne zniszczenia na świecie. Jak to jednak wygląda w realnym świecie?

Nick Bostrom to profesor filozofii z Oxford University i autor bestsellerowej książki „Superinteligencja. Scenariusze, strategie, zagrożenia”. Omówił to zagadnienie w swojej książce opublikowanej w 2014 roku, a później w wywiadzie w 2020 roku z Bernardem Marrem dla Forbes.

Trzeba zauważyć, jak diametralnie w ciągu tych sześciu lat zmieniły się jego poglądy. W książce z 2014 porównał sztuczną inteligencję do bomby, która jest zrzucana i może wybuchnąć w dowolnym momencie. Natomiast w wywiadzie w 2020 roku przedstawił AI bardziej jako szansę, niż zagrożenie. Jak wyjaśnił, od tego czasu nastąpił szybki rozwój tej dziedziny. Bostrom zauważył i zrozumiał ten postęp, co wpłynęło na zmianę jego opinii. 

„Myślę o niej [sztucznej inteligencji] jako o pewnym portalu, przez który te wszystkie naprawdę wielkie trajektorie, prowadzące do fantastycznej przyszłości, będą musiały przejść na którymś etapie. Będzie istniało ryzyko związane z tym przejściem, między innymi pewne ryzyko egzystencjalne. Niemniej jednak błędem byłoby unikanie tego rozwoju, a naszym celem powinno być postawienie się w jak najlepszej pozycji. ” – Nick Bostrom

Podsumowując

Wokół AI krąży wiele pytań i niepewności. Nie możemy jednoznacznie przewidzieć, w jakim stopniu ta technologia zmieni nasze życie w przyszłości. Pierwsze modyfikacje są już widoczne i trzeba stwierdzić, że na razie wydają się pozytywne.

Przyszłość zawsze będzie dla nas nieznana i nie możemy być pewni, jak się ukształtuje. Jednak póki co, nie ma powodów do obaw, że sztuczna inteligencja realnie zacznie nam kiedyś zagrażać.

Możemy doświadczyć znaczącej zmiany dotyczącej rynku pracy, ale jest to nieuniknione w czasach bardzo szybkiego rozwoju technologicznego. Jedyne, co możemy zrobić, to nastawić się optymistycznie na zmiany i postarać się dostosowywać do nich jak najlepiej. W tym przypadku zdecydowanie lepiej zachować otwarty umysł i nie martwić się o przyszłość, ponieważ póki co rozwój AI wygląda bardzo obiecująco.

Jeśli jesteście ciekawi, na jakie dziedziny codziennego życia może wpłynąć AI już do 2022, zajrzyjcie do tego artykułu na naszym blogu.